Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pop

Czy Męskie Granie jest jeszcze męskie?

Oto ja, zbudzony przez najnowszy singiel MGO 2021, powracam, aby rozlać swoje żale, po czym zatoczyć kółeczko i wrócić spokojnie do punktu wyjścia, czyli do rzeczywistości. Tak, oto oficjalnie dołączyłem do klubu kiedyś to było, dzisiej to nima , i chyba od razu dostanę kartę złotego członka za to, co zaraz napiszę. Myślałem, że już poprzedni hymn był popową komerchą, ale, w porównaniu z tegorocznym, to był ciężki rock, może nawet metal. Karcynizacja No niestety, tak jak wszystkie organizmy na Ziemi powolutku ewoluują w kierunku kraba, tak Męskie Granie powoli przekształca się w Disco Polo, czyli gatunek najbardziej przystosowany do istnienia w naszym społeczeństwie. Ktoś mógłby powiedzieć, że trochę przesadzam, ale jednak mocne, gitarowe riffy i niepokorne, rockowe teksty już niemal całkowicie ustąpiły rozmemłanej, popowej, elektronicznej papce i płytkim sloganom typu podaj mi rączkę i kochajmy się wszyscy . Stąd już blisko do miłość miłość w Zakopanem . Jak do tego doszło nie wi...

ZETka zbanowała Michael'a

Ciekawe czy jakby ktoś oskarżył Steve'a Jobsa o molestowanie pracownic to wszyscy wyrzuciliby swoje ajfony w kosz? Albo jakby Teslę (nie samochód tylko człowieka) oskarżono o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem to zbojkotowano by prąd zmienny? Albo jakby się okazało, że Volkswagen jest nazistowską marką samochodów… Ciekawe kiedy jutub przestanie podpowiadać frazę keny keczułoki Marcin Obecnie leci Fisz Emade Tworzywo - Mamut Człowiek z czasem dojrzewa do pewnego rodzaju muzyki. Zawsze uważałem twórczość braci Waglewskich za pewnego rodzaju wyższy level. Mówiąc prościej, trudniejszą w odbiorze, przynajmniej dla mnie. Nadal sporo jest utworów na tej płycie, które nie do końca do mnie przemawiają, głównie formą, ale jednak czuję, że nadszedł ten właściwy czas na eksplorację nowych obszarów wspaniałego świata muzyki, tych bardziej oddalonych od średniej na krzywej Gaussa społecznego gustu muzycznego. Chyba jest tak, że w pewnym momencie zacząłem wymagać od muzyk...

Małomiasteczkowa recenzja

No i jest! Pierwsza recenzja na moim blogu. Zaczynamy od niedawno wydanego, trzeciego już albumu Dawida Podsiadło. Musze przyznać, że twórczością Dawida zainteresowałem się bardziej dopiero po spektakularnym sukcesie tegorocznego singla Męskiego Grania, chociaż w moim poście z 2013 roku już wykazywałem takie zapędy. Jeszcze przed premierą zakupiłem dwie poprzednie płyty i wkręciłem się dość konkretnie. Pierwsze, co rzuca się w oczy trzymając opakowanie, to dość niestandardowy styl oprawy graficznej. Jest dość prosto, w sumie cztery kolory i sześć fotek... tyle. Przynajmniej nie ma już wątpliwości kto jest na okładce. Poza tym znajdziemy tam co najmniej niepokojące opisy, niektóre w postaci naklejek, których treść może sprawiać wrażenie, jakby były skierowane do, delikatnie ujmując, kogoś prostego... małomiasteczkowego? Jeśli ktoś zapoznał się wcześniej z lyric video do drugiego singla "Nie ma fal", to tutaj znajdzie dokładnie to samo. Osobiście trochę nie wiem co o tym myśl...